Facio o Janie van Eycku
IOANNES GALLICUS
Ioannes Gallicus nostri saeculi pictorum princeps iudicatus est, litterarum nonnihil doctus geometriae praesertim, et earum artium, quae ad picturae ornamentum accederent, putaturque ob eam rem multa de colorum proprietatibus invenisse, quae ab antiquis tradita ex Plinii, et aliorum auctorum lectione didicerat. Eius est tabula insignis in penetralibus Alphonsi regis, in qua est Maria Virgo ipsa venustate, ac verecundia notabilis, Gabriel Angelus Dei Filium ex ea nasciturum annuntians excellenti pulchritudine capillis veros vincentibus, Ioannes Baptista vitae sanctitatem, et austeritatem admirabilem praeseferens, Hieronymus viventi persimilis, Bibliotheca mirae artis, quippe quae, si paulum ab ea discedas, videatur introrsus recedere, et totos libros pandere, quorum capita modo appropinquanti appareant. In eiusdem tabulae exteriori parte pictus est Baptistae Lomellinus, cuius fuit ipsa tabula, cui solam vocem deesse iudices, et mulier, quam amabat praestanti forma, et ipsa, qualis erat, ad unguem expressa, inter quos solis radius veluti per rimam illabebatur, quem verum solem putes. Eius est mundi comprehensio orbiculari forma, quam Philippo Belgarum principi pinxit, quo nullum consummatius opus nostra aetate factum putatur, in quo non solum loca, situsque regionum, sed etiam locorum distantiam metiendo dignoscas. Sunt item picturae eius nobiles apud Octavianum Cardinalem virum illestrem eximia forma feminae e balneo exeuntes occultiores corporis partes tenui linteo velatae notabili rubore, e quis unius os tantummodo, pectusque demostrans posteriores corporis partes per speculum pictum lateri oppositum ita expressit, ut et terga, quemadmodum pectus videas. In eadem tabula est in balneo lucerna ardenti simillima, et anus, quae sudare videatur, catulus aquam lambens, et item equi, hominesque perbrevi statura, montes, nemora, pagi, castella tanto artificio elaborata, ut alia ab aliis quinquaginta millibus passuum distare credas. Sed nihil prope admirabilius in eodem opere, quam speculum in eadem tabula depictum, in quo quaecumque inibi descripta sunt, tanquam in vero speculo prospicias. Alia complura opera fecisse dicitur, quorum plenam notitiam habere non potui.
Jan z Galii uważany jest za księcia malarzy naszego wieku. Był niemało wykształcony, a szczególnie w geometrii i tych umiejętnościach, które przydatne są do wzbogacenia malarstwa. Sądzi się też, że dlatego dokonał wielu odkryć dotyczących właściwości farb, o których dowiedział się z tradycji starożytnych, przekazanej przez Pliniusza i innych autorów. Jego dziełem jest znakomity obraz w prywatnych pokojach króla Alfonsa, gdzie [przedstawiona] jest panna Maria zwracająca uwagę pięknym i skromnością. Anioł Gabriel o niezwykłym pięknie i włosach bardziej niż prawdziwych, zwiastuje, że Syn się z Niej narodzi. Jan Chrzciciel głoszący świętość życia i surowość podziwu godną; i Hieronim jak żywy w bibliotece cudowną sztuką uczynionej; bo gdy się nieco od niej oddalisz, wydaje się, że ucieka w głąb i ukazuje w całości książki, których ogólny widok dostrzega tylko ten, kto podchodzi bliżej. Na stronie zewnętrznej tegoż obrazu namalowany jest Battista Lomelinii, który był właścicielem dzieła, rzekłbyś – głosu brakło mu tylko i ukochana przezeń kobieta o doskonałym kształcie; a i ona co do paznokcia, tak namalowana, jaką była naprawdę. Pomiędzy nimi jak gdyby promień słońca wpadał przez szparę w ścianie. A wziąłbyś to za prawdziwe światło słoneczne. Jego też dziełem jest koliste wyobrażenie świata, które namalował dla Filipa, księcia Belgów. Nie ma – jak się sądzi – w naszych czasach żadnego dzieła od tego obrazu doskonalszego; możesz tam rozpoznać nie tylko miasta i położenie krajów, ale – mierząc – stwierdzić także odległość pomiędzy miejscowościami. Cenne jego obrazy są też u znakomitego pana Ottaviano della Carda: niewiasty rzadkiej piękności wychodzące z kąpieli, z wstydliwy ciała częściami skromnie cienką materią przysłoniętymi, jednej z nich ukazał twarz tylko i pierś, ale tylne części ciała przedstawił odbite w lustrze na przeciwległej ścianie, tak, że widzisz zarówno jej plecy jak piersi. W tymże obrazie jest też płonąca lampa w łaźni [która wygląda] jak prawdziwa i stara kobieta, która poci się bardzo, jak widać, piesek chłepcący wodę, a także konie, malutcy, ludzie, góry, gaje, wioski i zamki z taką przedstawione sztuką, że uznałbyś je za odległe i o pięćdziesiąt tysięcy kroków jeden od drugiego. Nic jednak w tym dziele doskonalszego nad lustro w obrazie przedstawione, w którym wszystko, co gdziekolwiek jest, zobaczyć możesz jak w prawdziwym zwierciadle. Podobno wykonał także wiele innych dzieł, o których nie mogłem jednak uzyskać pełniejszych wiadomości.
Tłumaczenie pochodzi z „Jan van Eyck”,
Jolanta Maurin Białostocka, 1973
Bartolomeo Facio (1410-1457)
Humanista renesansowy i wczesny kronikarz artystów. Urodził się w La Spezia jako syn Paolino, notariusza i kanclerza gminy Spezia, ze szlacheckiej rodziny Fazio (Facio) pochodzącej z Fabiano. Kształcił się w Weronie pod okiem Guarino Guariniego, a później (pod koniec lat dwudziestych XV wieku) studiował grekę we Florencji. Zajmował kilka początkowych stanowisk w Genui i Lukce, zanim w 1443 roku został mianowany genueńskim posłem do Neapolu. W 1445 roku był zatrudniony przez króla Alfonsa z Neapolu, gdzie zapewnił sobie stanowisko królewskiego historyka i nauczyciela księcia Ferrantego. Po różnych tłumaczeniach i esejach na temat szczęścia i godności człowieka, Facio wydał w 1456 roku swoje De viris illustribus, obejmujące dziewięćdziesiąt żyć jego współczesnych uporządkowanych według ich zawodów. Należeli do nich architekt Leon Battista Alberti (w kategorii „orators”) oraz Gentile da Fabriano, Jan van Eyck, Pisanello i Rogier van der Weyden. w kategorii „painters”. Facio rozpoczął te biografie dyskusją na temat literatury i sztuki, szeroko opartą na Ars poetica Horacego i Prooemium Filostrata młodszego. Jako teoretyk sztuki Facio chwalił prawdopodobieństwo i uczucia, podobnie jak współcześni retorycy. Zdolność obrazu do wyrażania emocji wyniosła malarza na najwyższy poziom, zdaniem Facio. Jako biograf był jednym z pierwszych autorów, którzy omawiali dzieła artystów północnego renesansu, udowadniając współczesnym historykom (Jan) popularność van Eycka we Włoszech. Facio wspomina o wielu nieznanych dziś obrazach Eycka we Włoszech, w tym o panelu św. Hieronima w Tryptyku Lomelliniego i innym przedstawiającym kobiety w kąpieli, znanym z efektu wyglądania jak w lustrze. Chwalił przyzwoite przedstawienie przez Rogiera van der Weydena charakteru modelki i ukrytych emocji. Spośród włoskich mistrzów Facio chwalił Gentile da Fabriano, Pisanello. Ponadto wymienia trzech rzeźbiarzy: Lorenza Ghibertiego i jego syna Vittoria, a także Donatella.